Dlaczego tak bagatelizujemy życie?
Dążymy do wyznaczonych celów, co dzień kładziemy się z przekonaniem, że jutro znów ujrzymy ranek i przeżyjemy kolejny niczym nie różniący się od poprzednich dzień...
żyjemy bez świadomości, że jutra może nie być...
przejmujemy się przyszłością, nie martwiąc się o teraźniejszość.
Dlaczego nie potrafimy żyć jakby jutra nie było?
A może umiemy, ale nie możemy?
Jesteśmy pewni, że szanse na to iż jutro jutro nie nadejdzie, są absurdalnie małe.....
Mimo, że to teraz czytasz to i tak jutro się obudzisz by znów topić się w monotonnej codzienności...
ZARÓWNO PRZYKRE JAK I DZIWNE PRAWDA?
ZUZA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz